Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle. Pokaż wszystkie posty

NIEDZIELA NA LUZIE I PRZYGOTOWANIA DO WYJAZDU NAD MORZE

Cześć!


Za parę dni wyjeżdżam nad morze, a dokładnie w piątek i to do Władysławowa. Naczytałam się dużo opinii dobrych i złych, że dużo ludzi, że głośno. Jednak pogoda chyba zrobi swoje i aż tak dużo ludzi nie będzie. Zrobiłam listę kosmetyków i ciuchów jakie muszę zabrać. Niestety przydadzą się też cieplejsze ubrania, bo temperatura nie jest aż tak wysoka. Myślałam, że jeśli pojedziemy na początku sierpnia to przez cały lipiec morze zdąży się nagrzać. Ależ się pomyliłam. 

Zdjęcia z luźnej niedzieli. Możecie lepiej zobaczyć torebkę, którą ostatnio kupiłam i pokazywałam w HAUL'U


Obieżyświat: Warszawa

Cześć! 


W związku z tym, że ostatnio trochę wyjeżdżam pojawiła się nowa pozycja w menu rozwijanym w pozycji L I F E S T Y L E zakładka P O D R Ó Ż E. Menu rozwijane znaduje się pod nagłówkiem ;)

Zaczęło się od tego, że Krzysiek znalazł bardzo tanie bilety na samolot do Warszawy na lotnisko Modlin, które kosztowały 9 zł! Bez zastanowienia zamówił bilety i dopiero po fakcie dokonanym poinformował mnie o tym, że jedziemy do Warszawy.


Obieżyświat: Gdańsk i Gdynia

Cześć!


Na weekend 9-10 maja wybraliśmy się z Krzyśkiem do Gdańska, bo już dawno chcieliśmy gdzieś wyjechać z dala od Wrocławia. Jak już gdzieś jechać to tylko nad morze, które kocham i mogłabym się w nie gapić godzinami. No a przy tym w Trójmieście nuda nas nie złapie na pewno. Tak więc zaczęliśmy od Gdańska, Krzysiek wybrał hotel, Kobza Haus, który ma rewelacyjną lokalizację, bo przy samej Starówce! Zatrzymaliśmy się tam na jedną noc z soboty na niedzielę. No więc zacznijmy od początku..


Pomysł na.. a'la francuskie calzone, czyli efektowne danie na szybko.

Czeeeeeść Witajcie! 


Dzisiaj post kulinarny, jako że lubię gotować i piec. Będzie to szybkie danie nie tylko na obiad, ale również idealne na kolację dla dwojga, lub na imprezową przekąskę. Ja na to mówię ,,Francuskie Calzone", ale pewnie nazywa się inaczej. Calzone dlatego, że też jest ukryte nadzienie, a francuskie, bo na cieście francuskim. W internecie jest mnóstwo zdjęć tego dania, które jest wykonane na tysiąc sposobów, bo nadzienie można wymyślić samemu, żeby nie było nudno. Jest to też taka alternatywa dla pizzy, gdy nie chce nam się robić ciasta, lub nie mamy na to czasu. Zapraszam do pichcenia!

Postcrossing, czyli światowa wymiana pocztówek.

Hello!


W końcu post! I to nie byle jaki, związany z postcrossing'iem. A cóż to postcrossing? Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą jest to wymiana pocztówek z ludźmi z całego świata. Ja dopiero zaczynam przygodę z postcrossing'iem, a już bardzo to polubiłam. 


Jak to działa?

Pierwszą rzeczą jaką trzeba zrobić to oczywiście się zarejestrować. Następnie uzupełniamy profil, czyli piszemy parę słów o sobie, co lubimy, czym się zajmujemy, skąd jesteśmy. Wypisujemy też jakie pocztówki nas najbardziej interesują, co chcielibyśmy dostać, aczkolwiek wiadomo, każda pocztówka jest wyjątkowa i mile widziana. W opisie profilu piszemy wszystko to co chcemy, jest to nasza wizytówka dla osoby, która nas wylosuje. Oczywiście wszystko piszemy w języku angielskim. 
Następnie, gdy nasz profil jest już gotowy czas na losowanie osoby, do której wyślemy naszą pierwszą kartkę. Jednocześnie możemy losować 5 osób. Ja dopiero zaczynam, więc postanowiłam, że będę wysyłać 2 pocztówki miesięcznie, bo są to też koszta. 

Jako, że dopiero zaczęłam tę przygodę nie otrzymałam jeszcze żadnej kartki, ale wysłałam już dwie, z czego jedna już doszła, a wiem to dlatego, że każdą kartkę się rejestruje, dlatego na profilu od razu widać ile pocztówek ktoś wysłał/otrzymał. 

Wylosowałam dwie osoby, kobietę i mężczyznę, ona z Niemiec, on z Rosji. Pocztówki dopasowałam do ich opisu z profilu, no i tak do chłopaka poleciała pocztówka z Wrocławiem, ponieważ lubi gotycką architekturę, a wrocławski Ratusz jest właśnie w takim stylu. 



Dla niej nie mogłam znaleźć żadnej pocztówki, która sprostała by oczekiwaniom, dlatego postanowiłam zrobić ją sama, ponieważ tolerowała kartki hand made, jednak większość osób ich nie toleruje, ponieważ często ludzie sami je rysują i to nie zbyt dobrze wychodzi. Umieściłam więc powycinane zdjęcia z gazety, a na nich to co lubi, np. jedzenie, krajobraz. 


Jaka była moja radość, gdy dostałam wiadomość, że moja pierwsza kartka doszła, adresatka bardzo ucieszyła się z tej pocztówki i podziękowała. 


Bardzo lubię to, że pocztówką można rozbawić, pocieszyć, poprawić nastrój. Można poznać wiele osób, wiele kultur. Podoba mi się taka inicjatywa, ludzie są chętni by wysyłać pocztówki. Jest to świetna zabawa, ale i doświadczenie, a przy tym można podszkolić język. Jak dla mnie postcrossing to rozszerzenie perspektywy patrzenia na świat. Mało kto w dzisiejszych czasach pisze listy, w dobie komputerów już nikt z tego nie korzysta. To nie tylko popisanie z kimś na czacie, ale o wiele więcej. Szukanie idealnej pocztówki i wypisanie jej własnoręcznie to świetna rzecz, polecam wszystkim, bez ograniczeń wiekowych. :) 

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat, warto, czy nie warto zaczynać? Ktoś już bierze udział w tej zabawie?


xoxo 

and Happy Postcrossing! 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...