Essence Colour & Go 113 Do You Speak Love. Ciemna czerwień, lecz nie bordo

Cześć Kochani!


Długo szukam lakieru w kolorze wina, ciemnego bordo, idealnego, lecz jeszcze nie znalazłam takiego, co by nie wyglądał jak czarny oraz nie był za jasny. Podczas wyprzedaży kolorówki w Superpharm jakiś czas temu spodobał mi się lakier z Essence z serii Colour & Go w kolorze 113 Do you speak love. Lubię lakiery z Essence za ich ogromną gamę kolorów i całkiem niezłą trwałość. 

Lakier w butelce wygląda na ciemny, mocno czerwony, jednak po nałożeniu jest jaśniejszy. Nie jest to moje wymarzone bordo, ale czerwień jest ciemna, szykowna. Zauważyłam, że ogólnie czerwone lakiery są jaśniejsze po nałożeniu niż w buteleczkach, dlatego warto wybrać odcień jeden ciemniejszy jeśli jest taka możliwość. 


DIY/Handmade: Zamiennik Lip Scrub LUSH. Jadalny Peeling/Scrub do ust.

Witajcie kochani :) 


Na pewno wiele z Was kojarzy cukrowy scrub/peeling do ust z LUSH'a. Ich ręcznie robiony kosmetyk posiada kilka wariantów smakowych i zapachowych, można go zjeść lub zlizać, ale za opakowanie zapłacimy około 20-25 zł, a dostępność tylko na stronach internetowych, lub stacjonarnie w UK. Miałam okazję próbować ten o smaku gumy do żucia. Smak super, ale czy warto przepłacać by go poczuć tylko na chwilę? Zachęcam do wykonania takiego peelingu samodzielnie, za dużo mniejsze pieniądze.


DIY: Mój własny, spersonalizowany kalendarz.


Witam Was w nowym 2015 roku ♥ 

No właśnie, 2015, a Ty dalej nie masz kalendarza? Albo nie znalazłeś takiego jaki w pełni by ci się podobał? Nic nie szkodzi! Możesz go przerobić w kalendarz, który będzie w pełni pokazywał Ciebie, Twoje zainteresowania. Może być też czymś co Cię motywuje, inspiruje lub Twoje cele na ten właśnie rok. Ja taki kalendarz wykonałam sama, płacąc tylko za kalendarz. 


Pomysł na.. a'la francuskie calzone, czyli efektowne danie na szybko.

Czeeeeeść Witajcie! 


Dzisiaj post kulinarny, jako że lubię gotować i piec. Będzie to szybkie danie nie tylko na obiad, ale również idealne na kolację dla dwojga, lub na imprezową przekąskę. Ja na to mówię ,,Francuskie Calzone", ale pewnie nazywa się inaczej. Calzone dlatego, że też jest ukryte nadzienie, a francuskie, bo na cieście francuskim. W internecie jest mnóstwo zdjęć tego dania, które jest wykonane na tysiąc sposobów, bo nadzienie można wymyślić samemu, żeby nie było nudno. Jest to też taka alternatywa dla pizzy, gdy nie chce nam się robić ciasta, lub nie mamy na to czasu. Zapraszam do pichcenia!

Pierwsza henna na brwiach. Delia Cosmetics Henna tradycyjna do brwi czarna, oraz brązowa.

Cześć!


Henna, bardzo popularna na brwi, oraz rzęsy. Ja spróbowałam tylko na brwi, ponieważ hennę robiłam pierwszy raz w życiu. Nigdy nie robiłam jej ani u kosmetyczki, ani sama. Postanowiłam więc spróbować, ponieważ na ,,zrobienie'' brwi schodziło mi dużo czasu podczas porannego makijażu, a rano czasu mało. Że też ja wcześniej nie wpadłam na hennę!

Kupiłam hennę z Rossmann'a, chyba najbardziej popularną i dostępną. Postawiłam na hennę w proszku. Wzięłam dwa kolory, czarną..

Postcrossing, czyli światowa wymiana pocztówek.

Hello!


W końcu post! I to nie byle jaki, związany z postcrossing'iem. A cóż to postcrossing? Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą jest to wymiana pocztówek z ludźmi z całego świata. Ja dopiero zaczynam przygodę z postcrossing'iem, a już bardzo to polubiłam. 


Jak to działa?

Pierwszą rzeczą jaką trzeba zrobić to oczywiście się zarejestrować. Następnie uzupełniamy profil, czyli piszemy parę słów o sobie, co lubimy, czym się zajmujemy, skąd jesteśmy. Wypisujemy też jakie pocztówki nas najbardziej interesują, co chcielibyśmy dostać, aczkolwiek wiadomo, każda pocztówka jest wyjątkowa i mile widziana. W opisie profilu piszemy wszystko to co chcemy, jest to nasza wizytówka dla osoby, która nas wylosuje. Oczywiście wszystko piszemy w języku angielskim. 
Następnie, gdy nasz profil jest już gotowy czas na losowanie osoby, do której wyślemy naszą pierwszą kartkę. Jednocześnie możemy losować 5 osób. Ja dopiero zaczynam, więc postanowiłam, że będę wysyłać 2 pocztówki miesięcznie, bo są to też koszta. 

Jako, że dopiero zaczęłam tę przygodę nie otrzymałam jeszcze żadnej kartki, ale wysłałam już dwie, z czego jedna już doszła, a wiem to dlatego, że każdą kartkę się rejestruje, dlatego na profilu od razu widać ile pocztówek ktoś wysłał/otrzymał. 

Wylosowałam dwie osoby, kobietę i mężczyznę, ona z Niemiec, on z Rosji. Pocztówki dopasowałam do ich opisu z profilu, no i tak do chłopaka poleciała pocztówka z Wrocławiem, ponieważ lubi gotycką architekturę, a wrocławski Ratusz jest właśnie w takim stylu. 



Dla niej nie mogłam znaleźć żadnej pocztówki, która sprostała by oczekiwaniom, dlatego postanowiłam zrobić ją sama, ponieważ tolerowała kartki hand made, jednak większość osób ich nie toleruje, ponieważ często ludzie sami je rysują i to nie zbyt dobrze wychodzi. Umieściłam więc powycinane zdjęcia z gazety, a na nich to co lubi, np. jedzenie, krajobraz. 


Jaka była moja radość, gdy dostałam wiadomość, że moja pierwsza kartka doszła, adresatka bardzo ucieszyła się z tej pocztówki i podziękowała. 


Bardzo lubię to, że pocztówką można rozbawić, pocieszyć, poprawić nastrój. Można poznać wiele osób, wiele kultur. Podoba mi się taka inicjatywa, ludzie są chętni by wysyłać pocztówki. Jest to świetna zabawa, ale i doświadczenie, a przy tym można podszkolić język. Jak dla mnie postcrossing to rozszerzenie perspektywy patrzenia na świat. Mało kto w dzisiejszych czasach pisze listy, w dobie komputerów już nikt z tego nie korzysta. To nie tylko popisanie z kimś na czacie, ale o wiele więcej. Szukanie idealnej pocztówki i wypisanie jej własnoręcznie to świetna rzecz, polecam wszystkim, bez ograniczeń wiekowych. :) 

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat, warto, czy nie warto zaczynać? Ktoś już bierze udział w tej zabawie?


xoxo 

and Happy Postcrossing! 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...